Obserwuj i zlokalizuj.

Okulary smart i kwestia prywatności

Świat Hollywoodu od dawna buduje – a często jednocześnie niweczy – nasze oczekiwania wobec przyszłych technologii. Zwróciłem szczególną uwagę na pewną tendencję w przypadku inteligentnych okularów. Weźmy na przykład niedawny przypadek serwisu Netflix, Człowiek z wewnątrz, serial, który nieświadomie ukazuje mroczną stronę tej technologii, którą wielu często pomija.

W serialu pojawia się intrygująca postać, Charles Nieuwendyk, w której rolę znakomicie wcielił się Ted Danson. Uosabia on typowy motyw starszego wdowca, który odkrywa nowy, ekscytujący cel w życiu. Nieuwendyk wykorzystuje swój status seniora, by zdobyć posadę prywatnego detektywa, nadając w ten sposób wyjątkowy charakter tradycyjnej fabule o agencie działającym pod przykrywką. Aby ułatwić sobie pracę szpiegowską, korzysta z zestawu narzędzi składającego się z okularów przypominających model Ray-Ban Meta, dyktafonu i smartfona.

Przekroczenie granicy?

W tym momencie sytuacja staje się dość ryzykowna. Otrzymuje zadanie infiltracji domu spokojnej starości, a potem dochodzi do kilku incydentów, w których kwestionowana jest prywatność. Jego okulary, będące inteligentnymi urządzeniami do noszenia, pozwalają mu podejmować misje związane z inwigilacją i naruszaniem przestrzeni osobistej. W miarę rozwoju akcji nie sposób nie wzdrygnąć się – te naruszające prywatność wybryki nie wydają się już tak zabawne.

Jak na ironię, fabuła tej historii uwidacznia jedną z największych kwestii kulturowych związanych z nowymi technologiami, takimi jak inteligentne okulary. Żyjemy w erze cyfrowej, w której urządzenia tego typu są coraz częściej postrzegane jako przyszłość. Czy jednak zatrzymujemy się, by zastanowić się, co oznaczają one dla naszej prywatności? Czy jesteśmy gotowi tak bardzo otworzyć nasze życie przed światem?

Inteligentne okulary, które umożliwiają robienie zdjęć i nagrywanie filmów, odtwarzanie muzyki, odbieranie połączeń, czytanie wiadomości tekstowych i nie tylko, nie są już tylko fantazją. Są już wśród nas, a giganci technologiczni, tacy jak Google i Meta, odgrywają wiodącą rolę w kształtowaniu tej rzeczywistości. Istnieje jednak poważne i nieodłączne zagrożenie związane z inwigilacją, naruszeniem prywatności i bezpieczeństwem danych. Czy noszenie tych wszechobecnych inteligentnych okularów zmieni nas wszystkich w potencjalnych szpiegów?

Co więcej, jaki wpływ będą miały one na ludzi wokół nas? Jak bym się czuł, gdybym miał kontakt z kimś noszącym inteligentne okulary wyposażone w funkcję nagrywania? Czy mógłbym swobodnie się komunikować? Czy darzyłbym tę osobę wystarczającym zaufaniem?

Pytania są niekończące się, a obawy uzasadnione – najwyższy czas, abyśmy zwrócili na nie uwagę. Inteligentne okulary, podobnie jak każda technologia, mogą stać się siłą działającą na rzecz dobra. Należy jednak określić wytyczne dotyczące ich projektowania i użytkowania, aby zapobiec nadużyciom.

Gdy zastanawiałem się nad tymi kwestiami, zdałem sobie sprawę, że choć po prostu oglądałem program i wykonywałem swoją pracę, to niepokojące było dla mnie obserwowanie rażącego lekceważenia prywatności. Technologia powinna być narzędziem, które nas wzmacnia, a nie takim, które sprawia, że stajemy się bezbronni i musimy nieustannie być czujni. Musimy znaleźć delikatną równowagę między przyjmowaniem innowacji a ochroną naszej prywatności.

Zapoznaj się z pełną relacją na stronie The Verge, aby przeczytać więcej wnikliwych analiz na ten temat.

Mogą Ci się również spodobać

Porozmawiaj z ALIA

ALIA