“Postępy AI ujawniają puste obietnice”

Iskra o dwóch obliczach: Nowy agent sztucznej inteligencji Google Gemini

W tym tygodniu nastąpił interesujący postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji. Google zaprezentowało swojego nowego agenta Gemini AI, ochrzczonego mianem Spark. Ta nowa technologia jest zarówno imponująca, jak i onieśmielająca, co świadczy o tym, jak daleko zaszła sztuczna inteligencja w ciągu zaledwie kilku krótkich lat.

Moi koledzy, David Pierce i Jay Peters, podzielili się swoimi doświadczeniami ze Spark i ich werdykt wydaje się być jednogłośny: jest skuteczny do tego stopnia, że aż niepokojący. Sztuczna inteligencja znała niszowe, osobiste aspekty ich życia; imię psa Davida, Fridy, i imię żony Jaya. Wszystkie te informacje nie zostały przekazane bezpośrednio Sparkowi.

Tak, technologia znów to zrobiła - pokazała nam zawrotne wyżyny swoich możliwości. Ale pytanie brzmi: czy nie chybiła celu? Podczas gdy Spark jest prawdopodobnie cudem, zastanawiam się nad tym - czy doskonałość Sparka jest bardziej ukierunkowana na przyszłość ‘produktywności’, a mniej na zajęcie się tym, co należy naprawić w naszym dzisiejszym świecie?

Miraż produktywności

Pojęcie ‘produktywności’ jest tak często przedstawiane jako lekarstwo na nasze osobiste próby i kłopoty. To tak, jakby wykreślanie pozycji z naszych list rzeczy do zrobienia przeważało nad znaczeniem troski o siebie, wypoczynku i interakcji międzyludzkich.

Niestety, ten wzmożony nacisk na produktywność zdaje się wkradać we wszystkie sfery naszego życia. To jak niewypowiedziany barometr naszej wartości - im bardziej jesteś zajęty, tym ważniejszy musisz być. Być może pojawienie się Sparka, którego główną funkcją wydaje się być usprawnianie naszego życia i pomaganie nam w żonglowaniu zadaniami, jest wskazówką kierunku, w którym zmierzamy.

Patrząc z zewnątrz, Spark jest niemal idealnym asystentem AI. Jednak wśród tworzenia algorytmów, które mogą przewidzieć nasze potrzeby, branża technologiczna wydaje się tracić koncentrację na ważnym aspekcie. Co by było, gdybyśmy zamiast robotycznie działać w celu ułatwienia ‘produktywnych’ społeczeństw, skierowali naszą energię na naprawę głębokich wad naszego świata?

Nadszedł czas, abyśmy krytycznie ocenili prawdziwy koszt tej nieustannej pogoni za ‘produktywnością’. Czy posiadanie sztucznej inteligencji, która może usprawnić twoje zadania i przewidzieć twój następny ruch, jest koniecznością, czy po prostu wygodą, która jeszcze bardziej popycha nas w społeczeństwo z obsesją na punkcie produktywności?

Podziwiając pomysłowość sztucznej inteligencji, takiej jak Spark, ważne jest, aby nie stracić z oczu tego, co naprawdę zasługuje na poprawę w naszych społeczeństwach i życiu. Trajektoria technologii z pewnością pnie się w górę, ale można mieć tylko nadzieję, że nie przeoczy ona całkowicie naszych wrodzonych ludzkich potrzeb.

Aby zagłębić się w te przemyślenia, zachęcamy do zapoznania się z artykułem Pełna historia w The Verge.

Mogą Ci się również spodobać

Porozmawiaj z ALIA

ALIA