Na początku tego lata miało miejsce niezwykłe zdarzenie, które nieco zaskoczyło klientów serwisu Amazon: potwierdzenia zamówień dotyczące ich zakupów zaczęły wyglądać inaczej. Wcześniej w tych wiadomościach e-mail podawano nazwy poszczególnych zakupionych produktów. Teraz, zamiast wymieniać nazwy produktów, w potwierdzeniach zamówień zaczęto podawać jedynie ich kategorie.
Nie, to nie była usterka techniczna. Ani jakiś zbuntowany bot. Była to celowa zmiana, odzwierciedlająca interesujący trend zaobserwowany na platformach zakupowych online. Zamiast otrzymywać informację o ‘luksusowej jedwabnej poszewce na poduszkę’ czy ‘ergonomicznym fotelu biurowym’, teraz otrzymujesz wiadomość o treści: ‘Twoje zamówienie w Homegoods zostało potwierdzone!’. Ta drobna zmiana okazała się interesującym i nieco zagadkowym zjawiskiem dla wszystkich miłośników zakupowych szaleństw, którzy z uwagą śledzą potwierdzenia otrzymywanych zamówień.
Ta feeria niejasnych wiadomości e-mail dotyczących zamówień to zjawisko, które warto bliżej zbadać. Oto przykład: ‘Twoje zamówienie z kategorii ”Uroda‘ zostało potwierdzone’ – tak brzmiał e-mail dotyczący tabletek do czyszczenia aparatów ortodontycznych. To rzeczywiście produkt z kategorii ‘Uroda’, ale brak konkretów wzbudził ciekawość i wywołał zdziwienie. Ta zmiana doprowadziła do powstania zabawnych wersji takich zredagowanych e-maili: ‘Zamówiono: 1 produkt z kategorii sprzęt’, „Twoje produkty z drogerii, buty i inne artykuły już są!”, „1 produkt z kategorii odżywianie i zdrowie, 1 akcesorium bezprzewodowe” i wiele innych.
Dodatkową atrakcją (a może raczej źródłem zamieszania) są ilustracje w stylu clipartów przedstawiające ogólne kategorie produktów, które zdobią te wiadomości e-mail. Aby zapoznać się ze szczegółami swoich zamówień, klienci muszą opuścić platformę pocztową i przejść na stronę internetową Amazon.
Taka zmiana nagle spowodowała przejście od szczegółowych informacji do ogólnych kategorii, co – co zrozumiałe – wzbudziło wątpliwości klientów. Jednak za tą zmianą kryje się coś więcej, niż widać na pierwszy rzut oka. Dla firm sposób przekazywania informacji jest równie istotny jak sama treść, i pomimo początkowego zaskoczenia, za tą zmianą kryje się całkiem spora logika. Duże marki nieustannie dostosowują i dopracowują swoje strategie, a to ogólne oznaczanie może stanowić część tego trwającego procesu.
Chociaż ta interesująca zmiana w wiadomościach e-mail z potwierdzeniem zamówienia to zaledwie niewielki wycinek ewoluujących interakcji związanych z zakupami internetowymi, budzi ona naszą ciekawość i skłania do spekulacji na temat tego, co przyniesie przyszłość w dynamicznym świecie handlu elektronicznego.
Aby dowiedzieć się więcej na ten temat, odwiedź stronę The Verge.